AUTOR PIOSENEK

Marek Słyk pisał piosenki przez prawie całe swoje życie, począwszy od 14-go roku życia. Komponował na pianinie lub na gitarze (samodzielnie nauczył się grać na tych instrumentach), grał ze słuchu. Piosenki nagrywał na taśmy, a potem na kasety magnetofonowe.

Piosenki młodzieńcze to m.in: „Tak ładnie tańczysz”, „Masz niebieskie oczy”, „Gdy nad nami mrok zapadnie”, „Wiem, że jesteś czarodziejką”. Będąc na obozie harcerskim napisał kilka piosenek chętnie śpiewanych przez harcerzy nastolatków np: „Jak to dobrze mieć czas”, „Czasem siadam w kącie”, „Na niebie nie ma gwiazd”, „Obóz radości”.

Piosenkę „Jak to dobrze mieć czas”, późniejszą „Balladę o kowboju” i fragment piosenki „Wiem, że jesteś czarodziejką” możemy usłyszeć w wykonaniu autora.

Bursztynek

Jak to dobrze mieć czas

Jak to dobrze mieć czas, Jak to dobrze mieć las, jak to dobrze mieć nas i was i serce nie jak głaz. Jak to dobrze mieć nos, jak to dobrze mieć głos. Jak to dobrze, gdy śpiewa kos, gdy krew jest nie jak sos. Choć czasem noc i mrok przekreślą wzrok choć czasem tam i tu wyskoczy wróg. Jak to dobrze iść wciąż, czasem pełzać jak wąż. Czasem kroczyć jak mąż przez gąszcz, tak rób, do tego dąż. Jak to dobrze jeść chleb, jak to dobrze jeść dżem. Gdy nie dobrze ci, jesteś kiep - czym prędzej zmieniaj się! Choć czasem noc i mrok przekreślą wzrok, choć czasem tam i tu wyskoczy wróg Jak to dobrze mieć czas jak to dobrze mieć las jak to dobrze mieć nas i was i serce nie jak głaz!

Ballada o kowboju

W Kansas City w przydworcowej kawiarence usiadł sobie młody kowboj przy panience. Nic nie mówił bo nie wiedział co powiedzieć mało umiał, bowiem umiał tylko siedzieć. Ale serce mu pukało tak wymownie, tak wymownie mu pukało serce to. I pomyślał, że dziewczyna wszystko pojmie, bo w tych stronach o pukanie często szło. Wtem do baru rozjuszony wpada Bob, a za nim zbirów parę kop "Raczki w górę" krzyczy w głos, aż się gościom jeży włos, z przewróconej salaterki kapie sos. Młody kowboj na te słowa herszta bandy, mówi: Nie rób Bobie dzisiaj żadnej grandy bo ja jestem zakochany i dość mam jednej rany słyszysz jak mi w sercu głośno gra. Bob na kumpli swoich się obejrzał, ale kowboj grę tę w porę przejrzał. Jeden strzał i jeden trup Bob nie żyje - będzie ślub. Gdy chcesz pukać to to raz , a dobrze rób. / x2

Wiem, że jesteś czarodziejką

Wiem, że jesteś czarodziejką, nie nabierzesz mnie, że nie. Więc kolejka za kolejką spełniam zdrowie tylko twe. Wiem, ze na to nie odpowiesz, więc nie proszę o to cię. Ale muszę tobie dowieść, że bardzo kocham cię, bardzo kocham, że bardzo kocham cię, bardzo kocham cię. Choćby szkodzić miało to reputacji mej, będę tęsknił stale do aparycji twej; choćby wszyscy śmiali się, że mam w głowie pstro, będę kochał tylko ciebie mimo to. Choć pomyślisz może, że to szalona myśl, żeby taki ktoś jak ja tak ci śpiewał dziś: choć niewiele to mi da, że się dowiesz też, bo to przecież już od dawna dobrze wiesz. Wiem, że umiesz zaczarować, lecz ciekawi mnie też, czy też tak umiesz pocałować, jak czarować umiesz ty. ref. Choćby szkodzić... Wiem, że życie nie jest bajką, nie nabierzesz mnie ,że tak. Ani fordem ani czajką nie popłynie żadne z nas. Wiem, że może niepotrzebnie układałem słowa te. Ale ty się nie śmiej ze mnie, że tak naiwnie śnię, tak naiwnie, że tak naiwnie śnie, tak naiwnie śnię. ref. Choćby szkodzić... coda: Od dawna o tym wiesz, od dawna o tym wiesz, od dawna o tym wiesz.

Czarny kamień wyleciał spod stopy

Czarny kamień wyleciał spod stopy, zobaczyłem, że miłość to tylko. To co zmienia w marzenia kłopoty, żebym dalej przed siebie chciał iść. Bym odnalazł się w tym, co mam dziś. Bym odnalazł przy tobie baśniową opowieść i myśl. (...) Bo historia nas przestrzega, przed tym by nie trwonić tego, co się zdarza raz na razy sto. Czarne myśli natychmiast przeganiam, gdy jest grana po myśli amora, więc nie skąpmy jej swego uznania i tak róbmy, by chciała w nas być, żeby tylko się przędła jak nić. Wtedy dobrze nam będzie na zawsze i wszędzie z nią żyć. Miłość jest to stan sprawności, uprawiania namiętności, co wymaga różnorakich prac. Lecz nie unikajmy pracy, tam gdzie ona się opłaci, a nas więcej już nie złapie kac. Dobrze wierzyć, że miłość odświeża, ale trudno, gdy czasem z nas zadrwi. Lecz i wtedy potrzeba przymierza, tak i innym, jak tobie i mnie. Więc nie mówmy, że kochać jest źle i kochajmy wzajemnie, bo kochać przyjemnie, czyż nie. Pokochajmy wszystkich ludzi, miłość nigdy się nie znudzi, nam i innym dobrze będzie z nią. Ale nocą się nie dzielmy, kto tak robi jest bezczelny. Tylko z tobą pragnę dzielić moc. Czarny kamień wyleciał spod stopy.

Gdy nad nami mrok zapadnie

Gdy nad nami mrok zapadnie Gdy już ciemno zrobi się Choć nie powiesz, każdy zgadnie bo powiedzą oczy twe że kochasz mnie, kochasz mnie i tylko mnie dasz miłość swą, młodość swą i życie swe. 2x Senną ciszą ukojeni zbudujemy nowy dzień I powstanie raj na ziemi w którym wszyscy lubią się. Słoneczny dom, nawet w noc jak księżyc lśni, bo jest w nim ktoś, kto kocha Cię, bo jesteś ty. 2x

Czasem siadam w kącie

Czasem siadam w kącie zegar bije w piersiach. Rosnę niczym pnącze na ramionach wiersza. Skreślam bezustannie papieru pustynie o ognistej pannie, o kuszącym winie. Nagle grom uderza giniesz spopielona u boku rycerza, który nie chciał skonać. Jesteś całym światem zbaw mnie, przyjdź, zmartwychwstań w moją lichą chatę, w moją cichą przystań.

GDZIE  EGZOTYCZNY  KWITNIE KWIAT

Czy może sensu niewiele to ma? Czy może trudno zrozumieć jest to? Czasem najtrudniej dodawać, by wyszło ci 2, więc może tutaj za dużo jest go? Bo to jest bardziej logiczne niż to, co mówi belfer, gdy pałę ci da. Bo procent sensu w tym większy tkwi przecież niż 100: próżno dodawać, by wyszło ci 2! ref. Tak chciałbym ruszyć z tobą w świat, gdzie egzotyczny kwitnie kwiat, ten kwiat, co pieprzem zwie się tu i gdzie sierżantów jest ze stu. Tak chciałbym porwać ciebie stąd na najczarniejszy z lądów ląd, gdzie krokodyle mażą się, że jeszcze nie widziały cię.(2x) Tak chciałbym ruszyć z tobą w takt melodii ślubnych naszych akt. I tańcząc mówić ci bez słów najsubtelniejsza z wszystkich mów. Tak chciałbym nucić ci do snu melodię miększą wprost od mchu, na którym śniłabyś na fest! Ale to niemożliwe jest (2x) Czy może pani łaskawie mi da odpowiedź na to, czy mogę już jej powiedzieć prawdę najszczerszą, że trudno, by 2 uczynić z twojej jednostki i mej? Niech pani powie, czy mogę z bukietem przyjść róż czy może sensu za mało ma to? Czy może sens utraciło to już? Czy może nigdy nie miało też go? refren(...)

W swoim dorosłym życiu napisał dużo piosenek i pragnął, aby zaistniały one szerzej niż tylko w gronie rodzinnym. Marek przed trzema laty poprosił muzyka p. Marcina Zielińskiego o opracowanie zapisu nutowego kilkunastu piosenek, zmienił też wtedy wersję słowną niektórych z nich, mając nadzieję, że spodobają się jakiejś wokalistce, która je zaśpiewa.

Z czasem, będziemy publikować na stronie kolejne piosenki Marka (niektóre z zapisem nutowym).